Kilometry nie mówią wszystkiego. Co przewyższenie robi z wysiłkiem w górach?

Kilometry nie mówią wszystkiego. Co przewyższenie robi z wysiłkiem w górach?

Kilometry nie mówią wszystkiego. Co przewyższenie robi z wysiłkiem w górach

Wpisujesz trasę do aplikacji, widzisz "12 km" i myślisz - to będzie łatwe, w końcu robisz dwa razy tyle na płaskim. A potem po trzech kilometrach pod górę masz wrażenie, że przebiegłeś maraton. Dystans to tylko połowa historii. Druga połowa - często ważniejsza - to metry przewyższenia.

Jeśli chodzisz po górach, biegasz trail albo planujesz dłuższą wspinaczkową wyprawę, ten artykuł jest dla Ciebie.

Dlaczego sam dystans kłamie?

Płaskie 10 km i 10 km z 800 metrami przewyższenia to zupełnie inne obciążenie dla organizmu. Badania nad kosztem energetycznym marszu i biegu w terenie pokazują, że każde 100 metrów podejścia potrafi kosztować tyle samo wysiłku, co dodatkowy kilometr na płaskim. Innymi słowy - te same "12 km" mogą w praktyce oznaczać wysiłek odpowiadający 18 albo 20 kilometrom, zależnie od profilu.

To dlatego dwóch biegaczy z takim samym czasem na mecie może skończyć trasę w kompletnie innym stanie - jeden szedł po płaskim, drugi walczył z podejściami.

Tętno mówi więcej niż tempo

Na płaskiej szosie tempo jest dobrym miernikiem wysiłku. W górach - już nie. Podejście spowalnia Cię, zejście przyspiesza, a obciążenie serca i płuc rośnie i spada niezależnie od tego, co pokazuje zegarek na polu "pace". Dlatego w terenie górskim tętno i moc wysiłku są dokładniejszym wskaźnikiem tego, jak naprawdę pracuje Twoje ciało niż sama prędkość.

Zegarki COROS liczą to automatycznie - Effort Pace przelicza Twoje tempo tak, jakbyś biegł po płaskim, biorąc pod uwagę nachylenie w czasie rzeczywistym. Dzięki temu widzisz realny wysiłek, a nie tylko liczby zniekształcone przez górkę.

Skąd zegarek wie, ile naprawdę wspiąłeś?

Tu kluczowy jest barometryczny wysokościomierz, a nie sam GPS. Barometr mierzy ciśnienie powietrza i przelicza je na wysokość - podczas aktywności robi to co 1-2 sekundy, czyli praktycznie w czasie rzeczywistym. GPS w tym układzie pełni rolę korekty w tle - co około 30 minut dokalibrowuje odczyt barometru, żeby drobne wahania ciśnienia (np. zmiana pogody) nie rozjechały wyniku na dłuższej trasie.

Żadna z tych metod nie jest same w sobie w 100% dokładna. Barometr potrafi się mylić przy nagłej zmianie pogody, a GPS bywa dokładny co do kilku metrów przy mocnym sygnale, ale przy słabym - już tylko co do kilkudziesięciu. Dlatego zegarek łączy obie technologie, a nie polega na jednej z nich.

To ma znaczenie nie tylko dla ego po zakończonej trasie. Dokładne dane o przewyższeniu wchodzą też do algorytmów obciążenia treningowego - EvoLab w aplikacji COROS uwzględnia metry w pionie przy liczeniu Training Load i czasu regeneracji. Płaska dziesiątka i górska dziesiątka zostaną potraktowane zupełnie inaczej, bo faktycznie inaczej obciążają organizm.

Planowanie trasy - patrz na profil, nie tylko na metę

Zanim wyjdziesz, warto spojrzeć na wykres przewyższenia, nie tylko na całkowity dystans. Trasa z równomiernym podejściem męczy inaczej niż taka z kilkoma ostrymi ścianami przeplatanymi płaskimi odcinkami. W zegarkach COROS z funkcją Climbing Pro czy w trybie nawigacji widzisz profil wysokościowy trasy jeszcze przed startem - dzięki temu planujesz tempo i tankowanie energii świadomie, zamiast liczyć na niespodzianki.

A co ze zejściem? Czy ono też się liczy?

Tak, i to często jest niedoceniane. Zejście obciąża mięśnie w zupełnie inny sposób niż podejście - praca ekscentryczna niszczy włókna mięśniowe bardziej niż praca koncentryczna pod górę, dlatego nogi bolą Cię czasem bardziej po długim zejściu niż po samym podejściu. Trasa z 1000 metrami w górę i 1000 metrami w dół to nie tylko "zero na plusie" - to podwójna dawka różnych rodzajów zmęczenia, które warto rozdzielić w analizie treningu, a nie sumować do jednej liczby.

Dlatego w podsumowaniu aktywności COROS osobno widzisz metry w górę i osobno w dół - to pozwala ocenić, która część trasy faktycznie Cię wykończyła.

Co z tego wynika w praktyce?

Jeśli porównujesz swoje wyniki albo planujesz kolejny wyjazd w góry, przestań patrzeć wyłącznie na kilometry. Sprawdzaj przewyższenie, tętno w podejściach i Effort Pace zamiast surowego tempa. To da Ci znacznie uczciwszy obraz tego, ile faktycznie kosztowała Cię dana trasa - i pomoże lepiej zaplanować następną.

Poprzedni Następny
Zostaw komentarz 0 komentarzy